Blog
W stronę wolności
Jarosław Lipszyc
Jarosław Lipszyc obserwator społeczeństwa informacyjnego w czasach zarazy
0 obserwujących 71 notek 85109 odsłon
Jarosław Lipszyc, 12 marca 2008 r.

Nie ma inteligencji, jest infotariat

Igor Janke pyta o inteligencję. Oczywiście, nie można serio potraktować pytania, czy podział na wykształciuchów i trzymających pion moralny jest prawdziwy, bo to nie pytanie, a prowokacja. Kategorie etyczne bardzo rzadko pozwalają opisać rzeczywistość społeczną. Nie dziwię się jednak tej desperacji. Coś się zmieniło, i stare terminy zaczynają niebezpiecznie rozmijać się z rzeczywistością.

Inteligencji nie ma. Andrzej Mencwel wprost mówi, że "problem inteligencji zostaje historycznie zamknięty", a jej miejsce zajęła hegemoniczna klasa średnia. Z pierwszym można się zgodzić. Z drugim trudniej, bo klasa średnia także przestaje cokolwiek znaczyć.

Opisując społeczeństwo informacyjne naukowcy i - jeszcze chętniej - publicyści operują nowymi terminami-wytrychami, w cichej nadziei, że któryś z wytrychów stanie się właściwym kluczem interpretacyjnym. Nie używają słowa inteligencja, nie używają nawet terminu "pracownik umysłowy". Tworzą nowe pojęcia.

Wszystkie te pojęcia dzielą aktorów społeczeństwa informacyjnego na dwie klasy: aktywną, skutecznie operującą technologiami informacyjnymi klasę wyższą i bierną, wykluczoną cyfrowo klasę niższą. Bard i Soderqvist ukuli termin netokracja, oznaczający arystokrację czasów gospodarki opartej na wiedzy (nawiasem mówiąc to też wytrych, bo gospodarka takiego imperium rzymskiego była jak najbardziej oparta na jakiejś wiedzy, ale niech już będzie) i konsumtariat - klasę podporządowaną. Umberto Eco użył podobnych w znaczeniu terminów kognitariat i digitariat, wskazując jeszcze całkiem pozbawionych dostępu do technologii proletariuszy. W sumie chodzi mniej więcej o to samo.

Wszystkie te podziały mają istotną lukę: nie biorą pod uwagę istnienia realnej siły społecznej, którą nazwę sobie infotariatem.

Zaznaczę, że termin infotariat nie jest całkowicie moim autorskim wynalazkiem, bo w podobnym znaczeniu użył słowa infoproletariat Jakub Chabik (autor legendarnego pranku z dopisaniem się do listy Żydów). Tym niemniej jeśli gdzieś, kiedyś przeczytacie o infotariacie, to pamiętajcie, że po raz pierwszy poznaliście to słowo tutaj.

Infotariat jest czynnym użytkownikiem technologii informacyjnych, bo technologie informacyjne stają się podstawą pracy w ogóle. Ale jednocześnie jego praca jest nisko ceniona i nisko opłacana. Nie jest to praca mechaniczna, ale też nie wymaga niezwykłych umiejętności. Mówię "niezwykłych", bo umiejętności, które jeszcze wczoraj automatycznie oznaczały awans do elity, dziś są powszechne.

Infotariat niczym nie rządzi, ale też nie godzi się na rolę biernych konsumentów. Infotariat tworzy napisy do filmów, wrzuca filmy na youtube, infotariat jest owym anonimowym "użytkownikiem", o którym się mówi przy okazji "user generated content". Infotariat bierze czynny udział w życiu społeczności i potrafi się zorganizować wokół wspólnego celu. Infotariat jest twórczy, ale ta twórczość - choć zaczyna stanowić istotny element gospodarki i kultury - nie jest bezpośrednio wynagradzana.

Wręcz przeciwnie: to infotariat jest ofiarą legislacji prawnoautorskiej, która teoretycznie chroni twórców, a praktycznie pośredników, w efekcie czego twórców wyciąga z łóżek policja o 6 rano.

Jeśli więc ktoś może zrobić rewolucję, to właśnie infotariat. Słowo - wytrych?

Owszem.

Ale rewolucja informacyjna, która zmiecie dzisiejszy system restrykcji w obiegu informacji i niesprawiedliwej redystrybucji zysków z pracy intelektualnej, może być prawdziwa.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Jarosław Lipszyc - redaktor i publicysta związany z Krytyką Polityczną członek zarządu Internet Society Poland, koordynator projektu Wolne Podręczniki. Creative Commons License
Utwory zamieszczone na tej stronie są dostępne na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 2.5 Poland License. web stats Mnemotechniki - poezja wikipedystyczna "Mnemotechniki" na Wikiźródłach
Jamendo : Free music
Nagrania archiwalne zespołu Usta. Uwaga: komentarze nie na temat i/lub obraźliwe usuwam. To jedyna zasada moderacyjna, ale stosuję ją konsekwentnie.

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @Krzysztof Leski Nooo moment, Wojciech nigdzie nie napisał że chce, aby rowery jeździły...
  • @Krzysztof Leski Odcinanie od sieci bez wyroku sadu to sprawa dosc gardlowa, gdyz czyni wylom w...
  • @moritz Sprawa dotyczy mojej mamy, wiec odpowiem w dosc emocjonalny sposob: zarzucanie mojej...

Tagi

Tematy w dziale